Wehikuł czasu

okładka audiobooka Wehikuł czasugwiazdki: * *

autor: H. G. Wells

czyta: Leszek Filipowicz

wydawnictwo: Biblioteka Akustyczna (2013)

Nie jest ich znowu tak wiele. Z dziesiątków tysięcy tytułów, tylko kilkadziesiąt. Wciąż wznawiane, omawiane, ekranizowane; Kamienie milowe literatury. Zwłaszcza w fantastyce, tak ważne. Otwierają nowe obszary poszukiwań, interpretacji i inspiracji. Tak naprawdę większość pisarzy działa w obrębie wcześniej określonej konwencji, pomysłu: inwazja z kosmosu, kraksa na obcej planecie, podróż w czasie… Ale, od czasu do czasu, pojawia się pisarz z zupełnie nowym pomysłem. Z jego imaginacji powstaje nowy, nieznany świat! Za chwilę wątek podejmą inni, zwabieni nowymi możliwościami. Prawdopodobnie pogłębią to co zastali. Zapewne napiszą lepsze książki niż pierwowzór. Ale to on zostanie zapamiętany, będzie latarnią, punktem odniesienia – kamieniem milowym.

Herbert George Wells postawił takich kamieni dwa: To „Wojna światów” oraz „Wehikuł czasu” właśnie. Dlaczego wciąż o nim pamiętamy? Dla mnie sprawa jest dość prosta. To symbol, hasło – klucz do opisania założeń fabuły. Po prostu łatwiej nam dziś, opisując nową książkę traktującą o podróży w czasie, podeprzeć się znanym tytułem. Wywołać ten ciąg skojarzeń. Dziś już w dużej mierze związany bardziej kinowym obrazem, niż zapamiętanym z lektury. Bo cóż poza tym przetrwało w oryginalnym tekście do naszych czasów, prócz samego pomysłu? Postacie, w tym ta najważniejsza – podróżnika, są ledwo zarysowane. Autor bardziej skupia swoją uwagę na odmalowaniu ludzkiej cywilizacji, zamieszkującej odległą przyszłość. Ale opis ten, z dzisiejszej perspektywy, wydaje się naiwny i nieskomplikowany. Podkreślam opis! Sama ewolucja ludzkości w dwa odrębne gatunki, wydaje się intrygująca i dająca pole do ciekawych rozważań. Słowem trudno dać się porwać przygodzie, zatopić w tej książce. Warto jednak spróbować z zupełnie innej przyczyny. Bowiem najciekawsze dzisiaj, z naszej perspektywy, jest przypatrywanie się świadomości i poglądom ówczesnych autorowi ludzi. To przecież sam koniec XIX wieku.

Był to czas wielkiej ufności w rozum i możliwości człowieka. Postępujący rozwój naukowy i przemysłowy dawał nadzieję na rychłe rozwiązanie problemów. Wszystkich problemów! Taką atmosferę czuć właśnie w powieści Wellsa. Bohaterom, ale i samemu autorowi, nie wydaje się możliwe, by przyszłe pokolenia mogły dokonać czegoś więcej. Cywilizacja może już tylko trwać lub karleć. Dzisiaj, nauczeni doświadczeniem, kiedy tyle razy mniej ogarnięci ogłaszali już koniec nauki i postępu – wiemy. To nigdy się nie skończy. Naszą cywilizację zatrzymać może tylko wielki kawał skały z kosmosu, lub idiota z palcem na czerwonym guziku. Ale wtedy sądzono inaczej – piękne i szczęśliwe czasy…

Z tego powodu warto wysłuchać „Wehikułu”. Zawsze dobrze jest znać klasykę. Najlepiej z pierwszego źródła – nie koniecznie z kolejnej adaptacji filmowej. Jednak na chwilę relaksu, czy też kompana do codziennych obowiązków – wybrałbym coś innego, bardziej współczesnego.

Powieści H. G. Wellsa:
„Wehikuł czasu”
„Wojna światów”

Reklamy

Tagi: , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: