Diuna

okładka audiobooka Diunagwiazdki: * * * * *

autor: Frank Herbert

czyta: Krzysztof Gosztyła

wydawnictwo: Rebis (2012)

Czym jest „Diuna”? Gdy rozmawia się o science fiction, prędzej czy później ktoś o niej wspomni. Jest inspiracją, wzorem – powieścią skończoną. To książka, którą czyta się po wielokroć, wraz z wiekiem odkrywając w niej nowe pokłady. Moje pierwsze z nią spotkanie musiało nastąpić pod koniec podstawówki. Z tego poznania utkwiły mi w głowie przede wszystkim sceny związane ze sztuką przetrwania na pustyni. Byłem zafascynowany opisami Fremeńskich filtrfraków, jazdy na czerwiach pustynnych, umiejętności poruszania się po piasku i arcytrudnej sztuki walki na noże.

Drugie spotkanie ze światem Arrakis otworzyło mi oczy na wspaniałe, olbrzymie uniwersum powieści. Pustynna planeta, na której dzieje się właściwie cała akcja, nie jest zawieszona w próżni. Jest tylko jednym ze światów, połączonych skomplikowaną siecią zależności: ekonomią, polityką, spiskami i walką o władzę. Wszystkie te informacje zostają czytelnikowi przedstawione mimochodem. Wnioskujemy o nich z rozmów bohaterów i obserwacji ich zachowania. Nie zaburza to akcji ani tempa wydarzeń. To unikalna sztuka, zbudować całe tło do opisywanych zdarzeń. Ten odległy kosmos żyje własnym życiem i to się czuje.

Trzeci, najświeższy kontakt z „Diuną” miałem dzięki audiobookowi. W doborowym towarzystwie Krzysztofa Gosztyły. Świetnego lektora, ostatnio specjalisty od wielkich powieści. Wspaniale było wrócić dzięki jego głosowi na tak dobrze znany, pustynny świat Arrakis. Znów walczyć o władzę i przetrwanie. O przyszłość. Znowu spojrzałem na tę książkę pod innym kątem. Tym razem dotarła do mnie cała polityczna strona konfliktu. A za tym smutna prawda o kondycji ludzkości. Władza brudzi ręce bohaterów, nawet tych nieskazitelnych. Tu znów Frank Herbert zaskakuje. Mało jest takich pisarzy w światku fantastyki, którzy potrafią wartką fabułę osadzić w świecie po wielokroć bardziej skomplikowanym niż ten najprostszy czarno-biały. Ten aspekt zupełnie uciekł mi gdy pierwszy raz czytałem „Diunę”. Czy do tego trzeba po prostu dorosnąć?

Co odkryję za parę lat? Nie mam najmniejszego pojęcia, ale to ekscytujące czekać, aby się o tym przekonać.

 

D0??

Reklamy

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: