Inne pieśni

okładka audiobooka Inne pieśnigwiazdki: * * * * *

autor: Jacek Dukaj

czyta: Krzysztof Gosztyła

wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie (2011)

Ma Dukaj jakąś łatwość słowotwórczą, fantazję językową i wyczucie znaczeń. Bierze się jego powieść do ręki, wchłania znane słowa, z mozołem odgaduje nowe klucze do ich zrozumienia i one pozostają. Na długo. Ponieważ pomagają łatwiej opisywać naszą rzeczywistość, tą tu i teraz. Mimo tego, iż pochodzą z odmiennego świata. Zamkniętego między okładkami książki. Łapie się później człowiek na tym, iż skwitowałby konflikt jednym słowem, podsumował sytuację, opisał zależność. Ale nie wie, czy zostanie zrozumiany. Bo czy współrozmówca czytał Dukaja? Czy rozpozna kod znaczeń z innego świata?

Skąd bierze się ten fenomen? Nowe słowa może tworzyć każdy. Wymyślać nowe ich znaczenia też. Ale jak pchnąć je dalej, między ludzi? Należy je jakoś umocować, związać, zasadzić w czymś realnym. Tak właśnie robi Dukaj. Tworzy światy, spójne, rozległe, prawie namacalne. A w nich bohaterów, nie przeniesionych ale wyrosłych na tej nowej ziemi, zakorzenionych w otaczającej ich rzeczywistości. Te światy mają swoją historię, politykę, ekonomię. Siły, które pchać będą je dalej. Nawet jeśli my, czytelnicy przewrócimy ostatnią kartkę i zamkniemy książkę. One będą trwać nadal, rozwijać się. Ta swoista głębia, powoduje, że czytając „Inne pieśni” cały czas mamy wrażenie, że widzimy tylko ułamek opowieści. Że postacie drugoplanowe, które pojawiają się często tylko na kilku stronach, skądś przyszły, dokądś zmierzają. Ich opowieść nie kończy się na tych kilku zdaniach.

W ten spójny świat rzucani jesteśmy bez żadnego przygotowania. Jeśli, drogi słuchaczu, nie znasz greki, dzieł Pitagorasa, Arystotelesa, historii starożytnej – to najwyraźniej sam sobie jesteś winien. Autor w niczym ci nie pomoże, za rękę nie weźmie, niczego nie wytłumaczy. Sami musimy zrozumieć co się wokół dzieje, o czym jest rozmowa i co znaczą słowa podczas niej wypowiadane. To chwyt podstępny i wyrachowany. Bo skupić się na intrydze musimy podwójnie. Wciąż szukać i wyłapywać, czytać między wierszami, zbierać informację. W końcu, gdy wszystkie karty są już odkryte, za późno na odwrót. Już w tym świecie utonęliśmy a autor nie zamierza nas nudzić i ciągle przyspiesza.

Ale jak się to wszystko układa w formacie audio? Jeśli nazwisko Krzysztofa Gosztyły istnieje w notce wydawniczej to możemy być spokojni. Ostatnio mam wrażenie, iż pan Krzysztof dominuje na rynku audiobooków. Jest podporą najlepszych produkcji i w dodatku z książki na książkę staje się coraz lepszy. „Inne pieśni” mają wiele z klasycznej, dziewiętnastowiecznej powieści. Pomijając samą objętość jest to utwór dostojny, wyważony. Dlatego właśnie głos pana Krzysztofa tak dobrze współgra z tekstem i duchem książki. Dostosowane do akcji tępo i intonacja, zauważalna zmiana głosu w czasie czytania linii dialogowych niezliczonej ilości postaci. Wreszcie zachodząca, słyszalna przemiana w sposobie wyrażania się głównego bohatera, którą śledzimy od pierwszej do ostatniej strony. Oraz fenomenalna ostatnia scena. Kiedy pan Gosztyła interpretuje spotkanie z przedstawicielami chaosu. To absolutny majstersztyk i przyznam, że wysłuchałem ten fragment trzy razy pod rząd.

Kończy się to wszystko tym, że gdy w moich słuchawkach przebrzmiało ostatnie zdanie , bałem się ruszyć. Miałem wrażenie, że jest w niej zbyt dużo i z każdym ruchem głowy, nowy świat, który wlał się tam niepostrzeżenie, przelewa się i ucieka na zawsze. Na szczęście jest płyta. I zawsze można nalać raz jeszcze.

Tego autora:
„Wroniec”
„Inne pieśni”
„Xavras Wyżryn i inne fikcje narodowe”

D020

Reklamy

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Komentarze 4 to “Inne pieśni”

  1. Bartosz Szafarz Says:

    Świetnie ujęta istota tego, co „fantastyczne” w Dukaju. Oczywiście zrozumieć, o co tu tak naprawdę chodzi, można dopiero konfrontując się z prozą Mistrza samemu. Do tego momentu powyższe słowa mogą być tylko kluczem.

  2. audiobookmania Says:

    No właśnie. Dla mnie to narazie klucz. Nie mam pojęcia o czym Głos mówi.
    Ale, już „Inne pieśni” leżą i czekają na swoją kolej. Jak tylko dowiem się co Głos wlewał sobie do głowy przez uszy to podzielę się wrażeniami!

    mol.

  3. audiobookowy mol Says:

    Witam. Wysłuchałem Inne Pieśni do 10 rozdziału. Dałem nie dałem rady. Po prostu jakbym słuchał Kartotekę, Ferdydurkę, Blaszany Bębenek i uczestniczył w wykładzie filozofii w jednym. Przykro mi, ale domęczywszy się do 1/5 książki nie dałem rady dalej. Zaskoczenie jedno z wielu to Krzysztof Gosztyła. Dla tego lektora wielkie TAK – ale nie w tej powieści.
    Powieść to za dużo powiedziane. Ta książka jest o… właśnie o czym? Przez pierwsze 10 rozdziałów to jakby „Lalka” Prusa w fantasmagorycznym odniesieniu, w krzywym zwierciadle!
    Naprawdę mało audioksiążek nie dokończyłem. I ku mojemu zaskoczeniu „Inne Pieśni” padły na całej linii i przed zamknięciem ich w szufladzie z z odpadami może jedynie obronić je wiarygodne świadectwo.

    pozdrawiam.

  4. Głos Papierofonu Says:

    Witam Molu!

    Trudno mi odpowiedzieć na tak postawione pytanie. To jak pytać: O czym jest „Diuna”? Można streścić jej fabułę w kilku zdaniach, ale czy taka odpowiedź coś wnosi?

    Mogę odpowiedzieć co ja w „Innych Pieśniach” znalazłem. Przede wszystkim ogromny, dopracowany świat. Rządzący się z żelazną konsekwencją swoimi prawami. Jakimi? To należy do przyjemności, to trzeba odkryć samemu.
    Dalej. Fenomenalnie zbudowanymi postaciami. Ale o tym chyba wspomniałem już wyżej, w notce.
    Na koniec język, na pewno nie prosty. Początkowo trudny w odbiorze. Przyznaję, trzeba się do niego przyzwyczaić, wsłuchać. Potem idzie już bez oporu. Potem wydobywa się smaczki i aromaty. Nowe słowa, nowe określenia…

    Przyznam, że ogrom pracy, jaką włożył autor w tą powieść, mnie przytłacza. Nie mówię tu o trudzie zapełnienia zdaniami ponad 500 stron. Chociaż i to mnie zdumiewa. Ale ta praca dokonała się w głowie. Dukaj stworzył, a potem rozwinął nowy świat w swojej wyobraźni. Potem przelał go na papier. Z gestem i hojnie.

    Ja bym dał sobie kiedyś, jeszcze raz, szansę na tą wyprawę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: